Skip to content

Mózg ma kształt: wczesna historia

4 tygodnie ago

682 words

Jest to dobrze zbadana książka na temat ważnego tematu, który jest niedostatecznie reprezentowany w historii nauki: transformacja, głównie w XVII wieku, powszechnego przekonania, że serce jest głównym miejscem osobowości w przekonaniu, że w rzeczywistości mózg pełni tę funkcję. Historia, którą opowiada Martensen, to jednak nie tylko odkrycie anatomiczne. Autor opisuje w książce temat o malejącym znaczeniu w naturalnej filozofii obecności – którą definiuje jako skłonność do wyobrażenia sobie wiedzy o świecie i samym świecie jako zależnej od duchowej zdolności i interakcji znanego i znanego – na rzecz podobieństwa – epistemicznego założenia, że można poznać istotne aspekty materialnej natury i dokładnie je przedstawić, nie licząc się w dużym stopniu z duchowymi możliwościami i relacjami obserwatora i obserwowanymi . (Oba określenia pochodzą od niemieckiego historyka sztuki Hans Belting.) Rosnące znaczenie podobieństwa (jak to nazwaliśmy) w nauce przyniosło rosnącą akceptację precyzyjnych wyobrażeń, a nawet preferencji. Podczas gdy średniowieczne szkice anatomiczne były raczej prymitywne i schematyczne, renesans przywiązywał większą wagę do dokładnego i szczegółowego obrazowania. Martensen zauważa, że ta zmiana, jak na ironię, nastąpiła niemal w tym samym czasie, kiedy protestancka reformacja obniżyła znaczenie religijnych obrazów na rzecz tekstu biblijnego.
Książka ma dziewięć rozdziałów. Pierwsze dwie sceny stworzyły scenę przedstawiając kilka ważnych postaci: Vesaliusa, Harveya, Paracelsusa, Bacona i Van Helmonta. Następnie Martensen omawia anatomiczną twórczość René Descartesa, argumentując, że chociaż obrazowe wyobrażenia odgrywały znacznie większą rolę w pismach Kartezjusza niż w jego poprzednikach, to Kartezjusz był bardziej przywiązany do tradycji obecności niż do wyłaniającej się wartości podobieństwa w swoim myśleniu. o mózgu i jego związku z umysłem. W centrum książki znajduje się Thomas Willis i jego przełomowe prace dotyczące anatomii mózgu. Willis i jego koledzy z Oksfordu odrzucili fascynację Kartezjuszem szyszynką i jego spekulatywnym spojrzeniem na umysł jako nieoczekiwaną substancję na rzecz opisu samego systemu nerwowego. Martensen jest jednak ostrożny, aby nie popełnić starego błędu rzucenia Willisa i jego kolegów jako czystych naukowców, całkowicie oderwanych od otaczającego ich świata. To był przecież czas angielskiej wojny domowej, egzekucji Karola I, protektoratu Cromwella i wreszcie przywrócenia monarchii. W całej książce Martensen wyszczególnia naciski religijne i polityczne, które informowały o pracy Willisa.
W przeciwieństwie do Kartezjusza, który wierzył, że dusza jest jednolita, Willis, idąc za Galenem i Platonem, utrzymywał, że istnieje wiele ludzkich dusz – racjonalnych, wrażliwych, żywych itd. – odpowiadających w przybliżeniu temu, co dzisiaj nazywamy różnymi funkcjami umysłowymi, i że mogą one wchodzić w konflikt ze sobą. Ta koncepcja pozwoliła Willisowi z kolei na przeklasyfikowanie wielu patologicznych stanów, powszechnie uważanych wówczas za pochodzące z humoru, za zaburzenia neurologiczne. Czasem miał rację (tak jak w przypadku drgawek), a czasami źle (szkorbut), ale jego hipotezy stanowiły ważną transformację w rozumieniu osoby. W jednym z rozdziałów Martensen rozważa transformacyjny wpływ neurocentrycznej pozycji Willisa na zrozumienie kobiecej anatomii i patologii, zwłaszcza histerii .
Kończy książkę, rozważając medyczne i szersze filozoficzne konsekwencje podejścia Willisa. Należą do nich empiryzm XVIII-wiecznego brytyjskiego oświecenia, który, co może zaskoczyć czytelnika do nauki, narodził się przynajmniej tak samo z krytyki metody Willisa, jak z przylgnięcia do niego. Martensen także krótko śledzi następstwa tych debat do czasów współczesnych, w pracach takich postaci jak Walter Canon, Antonio Damasio i wielu fenomenologów i kognitywistów.
Pismo Martensena łączy w sobie fachową wiedzę techniczną lekarza pracującego z wrażliwością profesjonalnego historyka na kwestie kontekstu i ostrożność w odniesieniu do historii, które są zbyt chętne do świętowania, a nie do dokładnego opisu i analizy. To jest wspaniała książka.
Christopher D. Green, Ph.D.
York University, Toronto, ON M3J 1P3, Kanada
[email protected] ca
[przypisy: velashape warszawa, trójtlenek arsenu, skurcze tężcowe ]
[przypisy: szkoła witów, chora tarczyca objawy, choroba bechterewa ]

0 thoughts on “Mózg ma kształt: wczesna historia”